Blog

Czego Jaś się nie nauczył …

Czego Jaś się nie nauczył …

… tego Jan nauczyć się może właśnie teraz. Czego potrzebuje w tym celu: chęci, motywacji, siły, pomocy kogoś z zewnątrz, być może.

Każdy Jan i każda Janina wie najlepiej, co jest niezbędne, żeby odnieść sukces, zmienić to, co zmienić potrzebuje. Przecież zmiana jest jedyną pewną w życiu sprawą. Zazwyczaj się tych zmian boimy, straszymy się tym, co nowe. A może niepotrzebnie? Owszem dużo łatwiej uczyć dziecko, które jest jak czysta biała karta. Zmiana niekorzystnych nawyków wymaga czasem więcej pracy, ale na pewno się opłaca. Kiedy zapytać krawca, czy woli uszyć płaszcz, czy naprawiać stary, zazwyczaj usłyszymy, że dużo łatwiej/lepiej/wygodniej zrobić coś od zera. Owszem. A jednak, są sytuacje, w których poprawki są niezbędne.

Wdrożenie nowych nawyków żywieniowych jest procesem, który warto z głową rozłożyć w czasie. To nie jest sprint, tu nie ma znaczenia kto pierwszy dobiegnie. Być może to jest maraton, domena długodystansowców. Potrzeba tu motywacji. Potrzeba tu wytrwałości, cierpliwości i zgody na popełnianie błędów. Akceptacji tego, że jesteśmy omylni, ludzcy i nie musimy dążyć do perfekcji. Ważne, aby wystarczająco dobrze obchodzić się z własnym ciałem. Każdy z nas dostał ciało od Boga/Wszechświata/ Matki Natury i od nas samych zależy, czy będziemy je karmić, czy zaśmiecać.

Efekty traktowania samego siebie pojawią się z czasem. Warto pamiętać, że z upływem lat ciało wymaga od nas coraz więcej uwagi. Po 25tym roku życia komórki zaczynają się starzeć, a my powinniśmy być coraz bardziej wrażliwi na sygnały płynące z organizmu.
Nawyk nie jest niczym innym niż wyuczonym schematem postępowania. Mamy wpływ na własne nawyki. Mamy możliwość ich zmiany w czasie. Jeśli zrobimy to z głową, odczujemy duże korzyści. Warto samego siebie traktować z szacunkiem. Zachęcam.

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress