Blog

Jak oszczędzać na jedzeniu, żeby nie zrujnować sobie zdrowia?

Jak oszczędzać na jedzeniu, żeby nie zrujnować sobie zdrowia?

– Szacuje się, że tak zwane „szynki wodne” stanowią 95 proc. szynek, które są dziś dostępne w sprzedaży. To trzeci, szczególnie ważny aspekt przy zakupie wędlin. Potocznie określane „szynkami wodnymi” produkty wysokowydajne to wędliny wyprodukowane z mięsa, które naszpikowano wypełniaczami i stabilizatorami. Po nastrzyknięciu wodą potrafią zwiększyć objętość produktu końcowego nawet 2,5-krotnie – mówi dr inż. Ewa Trzetrzelewska-Lalik, technolożka żywności i żywienia.

Ewa Koza, Interia: Kryzys ekonomiczny stał się naszą rzeczywistością. Jak podaje IBRIS, 35 proc. Polaków oszczędza na jedzeniu. 16 proc. kupuje artykuły spożywcze gorszej jakości. Jakie będzie to miało skutki dla zdrowia?

Ewa Trzetrzelewska-Lalik: – Galopująca inflacja, a przy tym ciągły pośpiech, stres i zanieczyszczenie środowiska, przekładają się na obniżenie poziomu życia w różnych sferach. Pogorszeniu ulega również jakość naszej diety. Na półkach sklepowych jest co raz więcej tanich, wysoko przetworzonych, a przy tym atrakcyjnie wyglądających produktów spożywczych z długim okresem przydatności do spożycia.

Konsumenci często nie są świadomi, że taki efekt osiągnięto dzięki nafaszerowaniu żywności różnymi substancjami chemicznymi, takimi jak emulgatory, sztuczne barwniki, konserwanty, wypełniacze, stabilizatory, substancje zagęszczające, wzmacniacze smaku i inne. Dzięki zastosowaniu tych – podkreślmy – dozwolonych substancji dodatkowych, żywność jest stabilna, dobrze wygląda i smakowicie pachnie.

Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że obowiązujące prawo żywnościowe jest bardzo liberalne w zakresie stosowania substancji dodatkowych. Lista produktów, które są od nich wolne jest niestety krótka.

Co się na niej znajduje?

– Żywność nieprzetworzona, masło, miód, mleko pasteryzowane i sterylizowane, naturalna woda mineralna, kawa i herbata liściasta. Producenci chętnie stosują dodatki do żywności. Głównie w celu wydłużenia terminu przydatności do spożycia, zapobieganiu niekorzystnym zmianom barwy czy zapachu, tworzenia nowych produktów oraz, co oczywiste, obniżenia kosztów produkcji. W świetle obowiązującego prawa dodatki do żywności nie stanowią̨ zagrożenia dla zdrowia konsumenta.

Tyle że ich spożycie się sumuje.

– W moich oczach to kontrowersyjna sprawa. Przepisy prawne dotyczące stosowania substancji dodatkowych do żywności w ogóle nie biorą pod uwagę ryzyka związanego z obecnością kilku dodatków w jednym produkcie ani ich kumulacji wynikającej ze spożycia różnych artykułów spożywczych. I, co za tym idzie, ich synergicznego działania, czyli wzmocnionego efektu.

Jak je przed tym chronić?

– Czytajmy etykiety. Zwracajmy szczególną uwagę na kolorowe słodycze, napoje, mleczne deserki i ciasteczka. Te produkty często zawierają barwniki syntetyczne, które mogą być przyczyną reakcji alergicznych, bezsenności, depresji, nadpobudliwości i dekoncentracji. Musimy sobie uświadomić, że około 70 proc. diety przeciętnego człowieka stanowi żywność przetworzona w warunkach przemysłowych. W konsekwencji, w skali roku, statystyczny konsument zjada z żywnością około 2 kg substancji dodatkowych.

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress