Ewa Koza
Ewa Koza – z wykształcenia Dietetyk, Psycholog biznesu i Ekonomista; z zamiłowania Kobieta, interesuje mnie drugi człowiek w ujęciu holistycznym.

Sama przeszłam długą drogę w trosce o własne ciało, dużo mnie ono nauczyło, jest wymagające!
Mam w szafie sukienki w 4 różnych rozmiarach i wiem, co znaczy czuć: „ja tak nie chcę wyglądać.” Samo uświadomienie sobie potrzeby zmiany to już dużo, znalezienie pomocy równie ważne.

Są w życiu sytuacje, kiedy to nie my, a stres, hormony i inne czynniki decydują mocniej niż my sami, jak wygląda nasze ciało. Nie ma na taki czas lepszego rozwiązania jak po prostu zaakceptować taki czasowy stan i konsekwentnie dbać o siebie. Waga to nie wyrocznia. Waga to tylko liczba.

Życie to nie liczby. Życie to emocje.

Po wielu próbach szukania pomocy zdałam sobie sprawę, że sama dla siebie zrobię to najlepiej i udało się. Zaczęłam się po prostu odżywiać, na chwilę odstawiałam na bok wagę. Zaczęłam jeść regularnie
i myśleć, czego moje ciało potrzebuje, czym je nakarmić. A dziś dobrze się czuję we własnym ciele, bezcenne.

Ciało nam się zrewanżuje, doceni, że o nie dbamy. Pomyślmy o ewentualnych zmianach z szacunkiem dla siebie. Odnoszę czasem wrażenie, że tak bardzo chcemy wszystko już, TU i TERAZ. Przeceniamy często nasze możliwości, napinamy się i wszystko ma się zmienić w miesiąc. A może nie ma to sensu. A może warto pomyśleć o sobie przyjaźnie i rozłożyć wdrażane nowości w czasie. Zmiana jest stresem dla naszego mózgu, dla całego ciała. Wprowadźmy te zmiany stopniowo, zadbajmy o ich utrwalenie,
a potem… a potem pojawia się apetyt na jeszcze!! To co dobre rozbudza apetyt!

Mam przekonanie, że każdy z nas wie najlepiej czego szuka, czego potrzebuje. Nie ulegajmy strasznej modzie szycia ciała na miarę ciuszków w sieciówkach. Przecież kiedyś szyto ubranie na miarę, a dziś wielu z nas funduje sobie katusze, aby się w coś „wcisnąć”. To chyba nie jest najlepsze rozwiązanie. Nie ma jednego uniwersalnego rozmiaru dla wszystkich. My jesteśmy przecież z pozoru do siebie podobni, a przecież tak bardzo różni.

Motto jakie teraz najmocniej mi przyświeca, to karmić się dobrym słowem i dobrym pożywieniem.

Zostawmy dla pokarmu funkcję odżywienia organizmu, emocje możemy skutecznie nakarmić czymś zdecydowanie piękniejszym…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress