Blog

Paradoks pomidora: dlaczego warto poddać go obróbce termicznej

Paradoks pomidora: dlaczego warto poddać go obróbce termicznej

Jak mantrę powtarzamy, że najwięcej zyskujemy zjadając warzywa i owoce na surowo. Ale czy zawsze? Okazuje się, że również od tej reguły jest wyjątek, a nazywa się „pomidor”. Wykarmione słońcem pachną i skutecznie kuszą zmysły, dlatego chętnie dodajemy je do sałatek, kanapek czy jajecznicy. Oprócz delektowania się smakiem, jedząc pomidory, zaopatrujemy organizm w wiele cennych składników odżywczych. Kiedy wygrywają świeże, a kiedy poddane obróbce termicznej? Sprawdź, bo warto!

Jako dzieci chętnie graliśmy w „pomidora” i chyba z natury lubimy to warzywo. Jest soczyste i smaczne, zwłaszcza, gdy dojrzewa w pełnym słońcu. Pomidor jest przedstawicielem tych produktów, po które demokratycznie sięgają zarówno miłośnicy mięsnego, jak i roślinnego jadłospisu. Czym wygrywa? Ma kilka mocnych argumentów.

Zacznijmy od serca

Potas, pektyny i związki, które utleniają kwasy tłuszczowe w wątrobie i hamują gromadzenie trójglicerydów, to silne wsparcie dla serca i całego układu sercowo-naczyniowego. Pomidory pomagają utrzymać w ryzach cholesterolu i chronią przed rozwojem miażdżycy. Korzystne działanie dla serca ma również likopen.

Czym on jest?

Likopen to organiczny związek chemiczny, który działa przeciwutleniająco. Jest antyoksydantem, czyli wojuje z destrukcyjnymi wolnymi rodnikami. I odnosi na tym polu liczne sukcesy. Wolne rodniki, czyli niesparowane atomy tlenu, sieją codziennie liczne spustoszenia w organizmie. A naszym zadaniem jest dostarczać produkty, które obfitują w najskuteczniejszą broń do walki z tym najeźdźcą. Lepszych zawodników niż antyoksydanty nie jesteśmy w stanie zrekrutować. Likopen rządzi w tej sekcji, bo jest najsilniejszym antyutleniaczem z grupy karetonoidów. Pasuje do niego tytuł kapitana drużyny.

Temperatura mu nie straszna

Co ważne, nie straszna mu temperatura. I to jest pomidorowy paradoks: likopen nie ginie w trakcie obróbki cieplnej. W gotowanych, smażonych czy pieczonych pomidorach jest go nawet trzykrotnie więcej niż w surowych. Pomidory zmniejszają ryzyko zawału serca i sprzyjają jego niezakłóconej pracy. Hamują też przedwczesne starzenie komórek, nie tylko skóry, ale też mózgu. Chronią przed rozwojem choroby Alzheimera i udarem mózgu.

Królowa witamin

Pomidory to też ważne źródło królowej odporności – witaminy C. Ta nie jest obojętna na wysokie temperatury. Na widok ognia czmycha w popłochu. C jest najbardziej ulotną wśród witamin. Wytracamy ją nawet w trakcie krojenia warzyw i owoców. Najwięcej witaminy C jest w jędrnych, świeżo zerwanych okazach. Pomidory wzmacniają odporność, poprawiają trawienie i działają moczopędnie.

Tekst ukazał się dla portalu Interia.pl

 

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress