Nie mamy w zwyczaju doceniać tego, co dostępne na wyciągnięcie ręki, bo rośnie za przysłowiową miedzą. Szczaw, oprócz wzbogacenia smaku potraw, ma szereg atutów prozdrowotnych. Jego właściwości wykorzystywano już w starożytnej Grecji. Wyciągiem z owoców szczawiu kędzierzawego leczono szereg dysfunkcji trawiennych. Był stosowany jako antidotum na ukąszenia skorpionów, choroby skóry, ból zębów i uszu. Z uwagi na bogactwo witaminy C szczaw był powszechnie używany do walki ze szkorbutem.

Dla układu pokarmowego  

Wszystkie gatunki szczawiu zawierają znaczne ilości garbników, czyli związków, które działając ściągająco na błonę śluzową jelita grubego, hamują biegunki. Medycyna ludowa zaleca go więc dla osób borykających się z nadmierną perystaltyką jelit. Napar z liści i sok z surowego szczawiu rekomendowane są dla pobudzenia apetytu.

Bakterio- i grzybobójcze działanie szczawiu

W składzie tej pospolitej rośliny naukowcy znaleźli substancje o wyraźnych właściwościach przeciwgrzybicznych. Dotyczy to w szczególności trzech gatunków szczawiu: zwyczajnego, tępolistnego i kędzierzawego. Z kolei eterowe wyciągi z liści i nasion, jak również etanolowe wyciągi z liści szczawiu kędzierzawego, wykazują przeciwbakteryjne działanie wobec gronkowca złocistego i laseczki siennej. Składniki fenolowe wyizolowane ze szczawiu polnego hamują wzrost bakterii Chlamydia pneumoniae.