Czosnek

Nie bez powodu wymieniany jako pierwszy, bo trudno mu dorównać jeśli chodzi o wartości odżywcze i działanie lecznicze. Czosnek jest prawdziwą bombą witamin i minerałów, zawiera też flawonoidy, aminokwasy, saponiny, cukry i związki śluzowe. Nie tylko hamuje rozwój bakterii, ale skutecznie ogranicza rozprzestrzenianie się infekcji wirusowych – jest więc uniwersalnym antidotum w sezonie przeziębień. Zawarte w nim olejki eteryczne i związki siarkowe pomagają skrócić czas choroby i minimalizować jej nieprzyjemne objawy.

Czosnek jest również skuteczną bronią w walce z pasożytami jelitowymi, takimi jak tasiemiec, glisty i owsiki. Nasza odporność mieszka w jelitach. Ich dobra kondycja i prawidłowa flora bakteryjna decydują o zdrowiu całego organizmu. Warzywo może okazać ciężkostrawne, dlatego najlepszą metodą jest zjadanie codziennie małej porcji – wystarczy jeden ząbek do kolacji.

Cebula

Relatywnie tanie i cenne źródło witaminy C uczyniło z cebuli podstawową broń do walki ze szkorbutem. Nasze babcie sięgały po nią zawsze z sezonie przeziębień. Do dziś syrop z cebuli ma w wielu domach mocną pozycję w walce z kaszlem, katarem i drapaniem w gardle. Warzywo wykazuje działanie bakteriobójcze i grzybobójcze. Z uwagi na tę drugą właściwość cebula powinna być obecna w menu szczególnie po kuracji antybiotykowej, która nierzadko prowokuje grzybicę.

Imbir

Roślina ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz łagodzące dolegliwości związane ze stanami zapalnymi dróg oddechowych. Imbir może być spożywany na wiele sposobów. Tarty lub drobno krojony korzeń imbiru to doskonały dodatek do sałatek, kanapek, dań mięsnych czy makaronów. Jeśli jednak dopadnie nas infekcja, korzystajmy z leczniczych właściwości imbiru, który rozgrzewa i działa przeciwwymiotnie. Korzeń pokrojony w plastry możemy dodać na przykład do herbaty malinowej i wypić przed snem. Dobrym rozwiązaniem jest również picie imbiru solo. Obrany ze skórki i pokrojony w plastry, zalewamy wrzątkiem i pijemy małymi łykami.